Współpraca Polsko - Niemiecka

Wrażenia z wymiany polsko - niemieckiej

Napisał(a): Administrator (lo3) dnia 08-11-2015
Współpraca Polsko - Niemiecka >>

 


 

W dniach 13-20 września, jako licealiści LO w Ustrzykach Dolnych, mogliśmy uczestniczyć w kolejnej edycji wymiany polsko- niemieckiej. Jeśli ktoś spyta mnie kiedyś, czy warto wziąć udział w takim przedsięwzięciu, bez wahania odpowiem, że tak. Naprawdę warto!

Pierwszego dnia, po wylądowaniu we Frankfurcie, drogę do Türkismühle pokonaliśmy pociągiem. Na peronie czekali już na nas niemieccy partnerzy, więc popędziliśmy, żeby się z nimi przywitać. W końcu nie widzieliśmy się ponad dwa miesiące. Byliśmy też bardzo ciekawi spotkania z rodzinami, domów, do których trafimy, topografii okolic Wadern, w nieznanym nam jeszcze osobiście Kraju Saary. Wszystko było dla nas przecież całkowicie nowe. Nowy kraj, nowa rodzina, nowy dom nawet menu mogły budzić różne emocje, lecz zostaliśmy przyjęci bardzo ciepło.

Następny dzień był naszym pierwszym dniem w szkole. Wciąż zadziwia mnie to, jak sprawnie może funkcjonować tak duża placówka, w której jest ponad 800 uczniów. Co ciekawe, pracuje w niej tylko 73 nauczycieli, gdyż, jak się okazuje, w systemie edukacyjnym naszych zachodnich sąsiadów, każdy nauczyciel ma kwalifikacje do nauczania dwóch przedmiotów. Pomimo wielu oddziałów, wszystko jest zorganizowane i uporządkowane a szkolny dzwonek brzmi bardzo przyjaźnie i mile dla ucha. Budynek i wyposażenie klas są bardzo nowoczesne a szkolna medioteka wygląda imponująco. Spodobał mi się niemiecki system kształcenia. Każdy uczeń na pewnym etapie nauki sam wybiera przedmioty, dzięki czemu może spełniać się w tym, co go interesuje. Jednym minusem jest to, że uczniowie Hochwald- Gymnasium nie mogą używać telefonów komórkowych ani na lekcjach, ani na przerwach. U nas nie do pomyślenia(!).

Każdy następny dzień przynosił różnego typu atrakcje . Poranki spędzaliśmy z niemieckimi kolegami w szkole; każdy z nas ze swoim partnerem na zaplanowanych lekcjach, a po południu zwiedzaliśmy region. Spotykaliśmy się także całą polską grupą w szkolnym bistro i zazwyczaj wpadaliśmy na dość szalone pomysły. Jednym z nich było tańczenie poloneza podczas przerw w holu szkoły, na korytarzach lub stołówce oraz śpiewanie polskich piosenek. Później dołączały również do nas osoby z grupy niemieckiej, które niezwykle chętnie uczyły się polskich zwrotów językowych a nawet tańców.

Jeśli miałabym wskazać najlepszy i najbardziej zapadający w pamięć dzień tamtego tygodnia, trudno byłoby mi się zdecydować, lecz wybór chyba padnie na piątek. Tamtego dnia pojechaliśmy do Luksemburga. Miasto, oddalone zaledwie dwie godziny drogi od miejsca naszego pobytu, zachwyciło nas niepowtarzalnym klimatem i urokiem. Zwiedziliśmy piękne ogrody, muzea oraz zabytki jednego z najbogatszych państw w Europie. Przepych tego miasta-państwa dało się zauważyć wszędzie, zwłaszcza po rozpoznawanych markach samochodów. Podczas czasu wolnego przez dwie godziny tańczyliśmy belgjikę oraz poloneza. Tancerzami byli nie tylko uczestnicy naszej grupy z wymiany, lecz również udało nam się włączyć do wspólnej zabawy przypadkowych przechodniów. Wzięliśmy również udział w studenckim happeningu na temat pokoju na świecie, co można zobaczyć na YouTubie oraz Facebooku. Po powrocie do Niemiec czekał na nas zorganizowany przez rodziców grill, na którym zaprezentowaliśmy nasze taneczne pasje, podsumowując ten udany dzień doskonałymi nastrojami.

Smutno było się żegnać, nie obyło się bez łez, ale mimo wszystko na stacji kolejowej w Türkismühle zatańczyliśmy wspólnie belgijkę( można by pomyśleć, iż stało się to naszą tradycją). Pożegnanie nie było łatwe. Każdy z nas w pewien sposób związał się z tą grupą i zostawił tu sporo emocji.

Nasze refleksje po powrocie do Polski? Taka wymiana nie tylko daje nam tydzień wolny od szkoły. Daje coś najcenniejszego. Przyjaźnie, których nic nie zastąpi, wspomnienia i przeżycia, o których nigdy nie zapomnimy. Sprawdzenie umiejętności językowych na co dzień. Można spełniać swoje małe marzenia.



Nasz filmik z Wadern:
https://www.youtube.com/watch?v=AuwSAMvD26c

  Aleksandra Orlef

Edytowano: 03-03-2016 o 14:30

Wstecz